kultura - bilans otwarcia

bilans otwarcia - podstawowe zagadnienia niezbędne do zrozumienia zjawiska kultury

CZĘŚĆ I: FUNDAMENTALNE PODSTAWY TEORETYCZNE

Uwaga metodologiczna

Ta strona może zaszokować i oburzyć zwolenników kultury, ponieważ prawda o kulturze jest szokująca i przykra.

Antykultura zwalcza kulturę, ponieważ definiuje ją jako system społecznego zniewolenia natury ludzkiej, deformujący psychikę człowieka i krępujący jego naturalną potrzebę wolności. Antykultura ma całkowitą rację - kultura jest systemem zniewolenia natury ludzkiej, deformującym psychikę człowieka i krępującym jego naturalną potrzebę wolności. I tylko dzięki temu systemowi zniewolenia, deformowania i krępowania natury ludzie zeszli z drzew. Antykultura to radosny powrót na drzewa.

Wszelka racjonalna dyskusja o antykulturze, jej hasłach i celach może rozpocząć się dopiero od ustalenia, jaki jest mechanizm powstawania i działania kultury, jakie są skutki jej działania i jakie są skutki jej likwidacji.

I. PROBLEMATYKA DEFINICYJNA KULTURY

Krytyka popularnych definicji kultury

Większość popularnych definicji kultury opisuje nie kulturę, ale jej „produkty", albo warunki jej trwania i rozwoju. W pierwszym przypadku kulturą jest całość duchowego dorobku społeczeństwa, oraz dorobku materialnego o funkcji symbolicznej. W tym znaczeniu kultura jest czymś odrębnym od cywilizacji nazywanej czasami kulturą materialną, będącą całością dorobku materialnego o przeznaczeniu praktycznym, pozbawionego znaczeń symbolicznych. W drugim przypadku mówi się o kulturze jako zespole norm organizujących w niepowtarzalny sposób życie społeczne.

Te definicje, choć powszechnie akceptowane, cierpią na fundamentalną wadę - opisują skutki, nie przyczyny; produkty, nie mechanizmy; formy, nie istotę. Taka metodologia prowadzi nieuchronnie do błędów poznawczych oraz manipulacji ideologicznych, które obserwujemy we współczesnych naukach humanistycznych.

Relatywizm kulturowy jako manipulacja semantyczna

Chyba najkrótszą definicję kultury przedstawiła amerykańska antropolog Ruth Benedict (1887-1948), pisząc w 1934 r. książkę pt. „Wzorce kultury". W jej ujęciu ludzkie zachowania nie są wrodzone ale wyuczone, a kultura stanowi zespół wzorców powielających zachowania preferowane w konkretnej społeczności. Zdaniem Benedict każda społeczność kształtuje taki własny zbiór zachowań i jest on zrozumiały wyłącznie w ramach tej jednej konkretnej społeczności. Nie ma więc podstaw, aby kultury ze sobą porównywać, a tym bardziej je oceniać, ponieważ istnienie wszystkich jest tak samo uzasadnione.

Przekonanie o równocenności kultur i uznawanie ich równoprawności jest istotą tzw. relatywizmu kulturowego, pojęcia wprowadzonego w 1887 r. przez amerykańskiego etnologa Franza Boasa (1858-1942).

Taka definicja kultury i sama koncepcja relatywizmu kulturowego wydają się być uzasadnione na gruncie antropologii jako nauki, której celem jest opis i systematyzacja zjawisk. Gdyby jednak Benedict użyła innego pojęcia albo stworzyła na użytek antropologii jakiś neologizm, nie byłoby w ogóle problemu.

Błąd (lub świadome działanie) Ruth Benedict i całej reprezentowanej przez nią szkoły polegał na tym, że w ich ujęciu każdy zespół wzorców zachowań tworzy odrębną "kulturę", tymczasem nie wszystkie zachowania są zachowaniami kulturowymi, a zatem nie wszystkie można objąć pojęciem kultura, ponieważ pojęcie to ma swoje konkretne, utrwalone w języku kultury znaczenie.

Wbrew pozorom nie jest to dzielenie włosa na czworo. W języku codziennym posługujemy się skrótami pojęciowymi, których pełne znaczenie utrwalone jest w naszej świadomości przez wykształcenie i wieloletnie uczestnictwo w kulturze. Takie skróty nie są jednak dopuszczalne, gdy próbujemy precyzyjnie ustalić i zweryfikować ich znaczenie. Taka weryfikacja jest konieczna, ponieważ zacieranie lub odwracanie znaczenia pojęć jest podstawową taktyką antykultury.

Konieczność analizy zjawiska, nie tylko jego definicji

Oczywiście przeciwstawienie jednej definicji jakiejś innej definicji nie ma żadnej wartości dowodowej. Rzetelna definicja musi opierać się na rzetelnej analizie zjawiska.

Czym więc jest kultura i jaka jest jej istota? Odpowiedź na to pytanie wymaga gruntownej analizy mechanizmów motywacji ludzkiej oraz fundamentalnych różnic między naturalnymi skłonnościami człowieka a wymogami życia kulturowego.

II. PODSTAWY PSYCHOLOGICZNE DZIAŁANIA CZŁOWIEKA

Mechanizmy motywacji - przegląd teorii

złowiek działa ponieważ ma potrzeby i chce (musi) je zaspokoić. Mechanizm zmuszający człowieka do działania w celu zaspokojenia potrzeby nazywa się motywacją. Próby wyjaśnienia tego mechanizmu prowadziły do powstania różnych teorii motywacyjnych.

Jedną z najwcześniejszych był hedonizm, zgodnie z którym w naturze człowieka leży dążenie do przyjemności i rozkoszy oraz unikanie nieprzyjemności i bólu. Jego twórcą był Arystyp z Cyreny (435-355 BC), współczesny Sokratesa, założyciel filozoficznej szkoły cyrenajskiej.

Inną próbą wyjaśnienia podłoża ludzkich działań był utylitaryzm opracowany przez Jeremy'ego Benthama (1748–1832) i Johna Stuarta Milla (1806–1873). Utylitaryzm akcentuje jednak nie impuls sprawczy, but spodziewane skutki działania i ich cel widzi w mnożeniu pożytków (dążeniu do szczęścia).

Rozwój naukowej psychologii w XIX wieku stworzył różne teorie popędów, z których najpopularniejsza stała się psychoanaliza Zygmunta Freuda (1856-1939), rozwinięta później przez Carla Junga (1875-1961).

Według Freuda siłą zmuszającą człowieka do aktywności jest popęd seksualny (libido, eros), z którym konkuruje instynkt destrukcji (tanatos). Cała osobowość składa się z trzech sfer: id - sfery popędów realizującej zasadę przyjemności, ego - sfery praktycznych działań dostosowujących realizację popędów do warunków otoczenia (zasada rzeczywistości), oraz superego - sferę wartości moralnych.

Zasada przyjemności jako podstawowy mechanizm biologiczny

W teorii Freuda ważne miejsce zajmuje wspomniana zasada przyjemności: organizm znajduje się w stanie równowagi, jednak poczucie braku powoduje napięcie odczuwane jako nieprzyjemność (przykrość) i zmusza go do podjęcia działań zmniejszających to napięcie. Redukcja tego napięcia odczuwana jest jako przyjemność. Usuwanie nieprzyjemności odbywa się przez najprostsze czynności odruchowe, nie wymaga więc udziału świadomości.

Teoria Freuda (ani liczne teorie konkurencyjne wobec psychoanalizy) nie wyjaśniała jednak mechanizmu takich zachowań człowieka, które nie miały łatwej do wskazania bazy fizjologicznej, ale kształtowały się w procesie uczenia.

Behawioryzm jako próba wyjaśnienia zachowań nabytych

Próbą ich wytłumaczenia był behawioryzm, którego podstawy stworzyli Iwan Pawłow (1849-1936), Edward Thorndike (1874-1949), John Watson (1878-1958), a radykalną wersję sformułował w latach 50-tych amerykański psycholog Burrhus Skinner (1904-1990).

Behawioryzm powstał z przekonania, że zjawiska psychologiczne nie poddają się badaniu naukowemu, a zatem nauka powinna ograniczyć się do badania związków między zjawiskami jej dostępnymi, czyli między bodźcami i reakcjami. Badania behawiorystów udowodniły, że związki między bodźcem i reakcją mogą być modyfikowane w procesie uczenia się, co stało się podstawą rozwinięcia różnych technik edukacyjnych i manipulacyjnych opartych na wywoływaniu pożądanych zachowań przez świadomie stosowanie określonych bodźców.

III. PIRAMIDA POTRZEB MASLOWA JAKO MODEL MOTYWACJI

Prezentacja modelu i jego ewolucja

Jeden z najpopularniejszych modeli ludzkich potrzeb przedstawił amerykański psycholog Abraham Maslow (1908-1970) w formie tzw. piramidy potrzeb albo piramidy Maslowa.

Pierwszy model opublikował Maslow w 1943 r. w pracy "Teoria ludzkich motywacji", rozwinął go w wydanej w 1954 r. książce "Motywacja i osobowość", a w istotny sposób zmodyfikował w 1970 r. (a więc tuż po rewolcie amerykańskiej kontrkultury), dodając jako najwyższą potrzebę człowieka potrzebę transcendencji (czyli Boga).

Struktura hierarchii potrzeb

Piramida Maslowa przedstawia dość powszechnie akceptowaną hierarchię potrzeb, w której najważniejsze są domagające się bezwzględnego zaspokojenia potrzeby fizjologiczne. Ostateczna wersja piramidy opracowana w 1970 r. obejmuje osiem kategorii potrzeb:

  1. Potrzeby fizjologiczne (np. jedzenie, sen, seks)
  2. Potrzeby bezpieczeństwa (poczucie stabilizacji)
  3. Potrzeby społeczne (np. przynależność do grupy, miłość)
  4. Potrzeby indywidualne (np. niezależność, wolność, uznanie, szacunek, prestiż, duma)
  5. Potrzeby poznawcze (np. wiedza, rozumienie)
  6. Potrzeby estetyczne (np. harmonia i piękno)
  7. Potrzeba samorealizacji (poczucie spełnienia celów)
  8. Potrzeba transcendencji (poszukiwanie absolutu i doskonałości)
Piramida Maslowa

Zasada hierarchicznego zaspokajania potrzeb

Oprócz samej hierarchii potrzeb, w koncepcji Maslowa istotne jest jeszcze to, że potrzeby nie pojawiają się wszystkie naraz i z równą siłą, ale potrzeby "wyższe" mogą ujawnić się dopiero wtedy, gdy zaspokojone zostaną potrzeby "niższe". Oznacza to, że człowiek nie będzie np. spokojnie i z uwagą czytał książki, jeśli będzie dręczył go głód lub niezaspokojony popęd seksualny.

Fundamentalne wady modelu Maslowa

Schemat Maslowa ma jednak dwie wady. Po pierwsze nie wyjaśnia, czy wszystkie potrzeby są wrodzone, a więc czy w miarę zaspokajania potrzeb „niższych" muszą ujawnić się potrzeby „wyższe". Z badań Maslowa prowadzonych w latach 40-tych XX wieku wynikało, że tylko niewielki procent ówczesnej populacji uświadamiał sobie potrzebę samorealizacji (najwyższą w ówczesnym schemacie), ale nie ma podstaw do wnioskowania, czy potrzeby takiej większość ludzi w ogóle nie rozwinęła, czy też była ona tylko tłumiona przez niezaspokojone potrzeby „niższe".

IV. MECHANIZMY MOTYWACJI I DEMOTYWACJI

Druga fundamentalna wada piramidy Maslowa

Druga wada jest znacznie ważniejsza, ponieważ piramida przedstawia motywacje skłaniające człowieka do działania, natomiast nic nie mówi o tym, co może człowieka do działania zniechęcać. Jednym słowem przedstawia spodziewane „korzyści", ale nic nie mówi o "kosztach" ich uzyskania. Właściwie za wystarczającą „demotywację" można by uznać sam brak motywacji, nie jest to jednak zgodne z doświadczeniem. Chodzi o to, że człowiek działa po to, żeby zaspokoić jakąś potrzebę, ale zaprzestaje działania nie tylko dlatego, że ją zaspokoił.

Fizjologiczne mechanizmy demotywacyjne

Jeśli np. człowiek podejmuje intensywny, fizyczny wysiłek w celu zdobycia pożywienia lub partnera do prokreacji, to w jego mięśniach zaczyna gromadzić się kwas mlekowy powodujący dojmujący ból i zmuszający do zaprzestania wysiłku (istnieje teoria, że ból powoduje nie kwas mlekowy, ale mikrouszkodzenia mięśni). Ponieważ nadmierny wysiłek może prowadzić do zniszczenia organizmu, wcześniejsze pojawianie się bólu (zmęczenia) można traktować jako mechanizm demotywacyjny, zabezpieczający trwanie organizmu.

Podobny mechanizm (wzrost poziomu prolaktyny) zmusza również do ograniczenia aktywności umysłowej i seksualnej w celu umożliwienia regeneracji organizmu (sen, znużenie postkoitalne). Oznacza to, że na poziomie fizjologicznym organizm posiada mechanizmy powstrzymujące go przed podejmowaniem aktywności nie nakierowanych na zaspokojenie aktualnie odczuwanych potrzeb, a nawet nakazujące zaniechanie wysiłku zmierzającego do zaspokojenia potrzeby, o ile grozi to zniszczeniem organizmu.

V. PODSTAWOWE MECHANIZMY BIOLOGICZNE - PRZYJEMNOŚĆ I NIEPRZYJEMNOŚĆ

Biologiczne podstawy motywacji

W warstwie biologicznej człowiek niewiele różni się od zwierzęcia i ma zakodowane mechanizmy mające na celu przede wszystkim podtrzymanie życia i przedłużenie trwania gatunku. Bodźce i reakcje sprzyjające przetrwaniu muszą być proste i skuteczne na najniższym, fizjologicznym poziomie, ponieważ muszą zabezpieczać interes również organizmów najprostszych, które nie potrafią myśleć.

Organizm nie może umrzeć dlatego, że "zapomniał" o jedzeniu. Gatunek nie może zaniknąć dlatego, że organizm czytał książkę i "zapomniał" o prokreacji.

Mechanizm nieprzyjemności i przyjemności

Organizm nie tylko "przypomina" o konieczności zaspokojenia tych elementarnych potrzeb, ale wręcz zmusza do ich zaspokojenia, tworząc negatywny stan nazywany nieprzyjemnością. Skrajna nieprzyjemność to ból. Zaspokojenie potrzeby likwiduje odczucie nieprzyjemności i wywołuje pozytywny stan nazywany przyjemnością. Skrajna przyjemność to rozkosz.

Funkcja biologiczna agresji

Poczucie nieprzyjemności wywołane brakiem zmusza do aktywności rozumianej szerzej, niż np. samo jedzenie, bo również do zdobycia pożywienia i partnera do prokreacji. Niezaspokojenie potrzeby budzi stres i wyzwala agresję konieczną do walki o pożywienie i o partnera do prokreacji. Długotrwałe niezaspokojenie głodu może doprowadzić do skrajnej agresji i kanibalizmu. Długotrwałe niezaspokojenie popędu seksualnego może doprowadzić do skrajnej agresji i gwałtu.

Uniwersalność podstawowych potrzeb

Jednym słowem -- każdy żywy organizm jest tak skonstruowany, że „nawet gdyby chciał", nie ma możliwości zapomnienia o zaspokojeniu dwóch podstawowych potrzeb -- głodu i popędu seksualnego. Zaspokojenie tych potrzeb musi być niezależne od jakichkolwiek umiejętności nabytych (kwalifikacji), bo zanim ktokolwiek by je opanował, umarłby z głodu. Dlatego jeść i kopulować potrafi każdy, a przyjemność oferowana przez te czynności jest dostępna dla każdego człowieka i każdego zwierzęcia.

Dodatkowe mechanizmy rozwojowe

Oprócz tych dwóch podstawowych instynktów organizm ulega również innym, wewnętrznym bodźcom, których charakter nie jest do końca jasny, ale ich celem jest prawdopodobnie umożliwienie jego optymalnego rozwoju. Np. dla wieku dziecięcego typowa jest wzmożona aktywność ruchowa sprzyjająca kształtowaniu się układu kostnego i mięśniowego, oraz poznawaniu otoczenia, ale zakres działania tego bodźca ograniczony jest pojawieniem się negatywnego stanu (nieprzyjemności) nazywanego zmęczeniem.

Równowaga biologiczna między motywacją a demotywacją

Tak więc obok wszystkich tego rodzaju biologicznie uwarunkowanych mechanizmów motywacyjnych istnieją podobne mechanizmy "demotywacyjne", zniechęcających do podejmowania lub kontynuowania działań mogących zagrozić biologicznemu interesowi organizmu.

Organizm posługując się mechanizmem opartym na motywującym i demotywującym działaniu nieprzyjemności i przyjemności dba wyłącznie o własny "interes biologiczny" i zmuszając do podejmowania działań koniecznych, zniechęca do podejmowania działań zbędnych.

CZĘŚĆ II: OD PRZYJEMNOŚCI BIOLOGICZNEJ DO SATYSFAKCJI KULTUROWEJ

VI. TROBRIANDZKA PRÓŻNOŚĆ - PIERWSZE ŚLADY MECHANIZMÓW KULTUROWYCH

Metodologiczne ograniczenia badań nad "człowiekiem przedkulturowym"

Oczywiście nasza wiedza o tym, jak powstała i rozwijała się ludzka psychika nie ma podstaw naukowych, ponieważ nikt nigdy nie mógł prowadzić badań "człowieka przedkulturowego". Nasze wyobrażenia na ten temat czerpiemy z czterech źródeł: badania psychiki zwierząt, badania psychicznego rozwoju człowieka współczesnego od stanu niemowlęctwa, badania ludzi uważanych za psychicznie chorych (psychopatologii) i badania psychiki ludzi znajdujących się (przynajmniej zdaniem badaczy) na "niższym" etapie rozwoju, czyli tzw. ludów pierwotnych lub dzikich.

Powstanie antykultury związane jest bezpośrednio z intensywnym rozwojem badań prowadzonych na początku XX wieku przez etnologów wśród ludów, jakie przetrwały do tego czasu bez, lub przy bardzo ograniczonym kontakcie z cywilizacją białych ludzi. Właśnie dlatego dziedzina ta, nazwana później antropologią kulturową, jest kompletnie zideologizowana.

Badania Bronisława Malinowskiego na Wyspach Trobrianda

W tym miejscu chcę zwrócić uwagę tylko na jeden aspekt. Jeszcze przed I wojną światową wybitny polski antropolog Bronisław Malinowski rozpoczął badania terenowe społeczności pierwotnych zamieszkujących położone na zachodnim Pacyfiku Wyspy Trobriandzkie. Były to społeczności, które musiały żyć na tych izolowanych terenach od tysięcy lat i tworzyły specyficzny rodzaj kultury, której ekonomiczną podstawą była prymitywna gospodarka rolniczo-hodowlana.

Nie były to więc mityczne społeczności myśliwsko-zbierackie, istniał tam nawet rodzaj podziału pracy, ale nie wiadomo, czy ten "poziom stosunków produkcji" był wynikiem jakiegoś rozwoju. Wszystko wskazuje na to, że sposób życia tych wspólnot ukształtował się w zamierzchłej przeszłości i przez setki kolejnych pokoleń nie pojawił się w nich żaden impuls, który skłaniałby je do "innowacyjności" i wyjścia poza hodowlę świń i uprawę taro, chociaż miały one bardzo wyraźnie ukształtowaną strukturę społeczną.

Demaskowanie mitów "komunizmu pierwotnego"

W swoich relacjach Malinowski całkowicie burzy mity tzw. "komunizmu pierwotnego", "małżeństw grupowych", "wspólnej własności" opisując system wymiany dóbr sprawiający na laiku wrażenie "darów", a będący w istocie skomplikowanym układem wzajemnych świadczeń (zasada: do ut des), ale zwraca uwagę na znamienny fakt.

Fenomen "próżności trobriandzkie j" - pierwsza forma satysfakcji?

Po każdych zbiorach taro (to taka bylina o jadalnych, bulwiastych kłączach) bulwy układane są w kilka kopców przeznaczonych dla różnych odbiorców i kopce te są przedmiotem oglądania, oceny i komentarzy wszystkich mieszkańców wsi. Największy kopiec składający się z najlepszych bulw przeznaczony jest dla siostry rolnika, transportowany do jej wsi (w systemie matrylinearnym siostra mężczyzny wychodząc za mąż przenosi się do wsi męża, ale pozostaje na utrzymaniu brata, z kolei jej mąż zaopatruje swoją siostę itd.), ponownie układany przed jej domem, gdzie staje się przedmiotem oceny (podziwu lub krytyki) mieszkańców tej wsi.

Obfitość zbioru, dorodność bulw, wielkość kopca, oraz podziw lub krytyka i kpiny ze strony współplemieńców decydują o dumie lub hańbie rolnika. Malinowski zwraca uwagę na to, że ogromny wysiłek, jaki wkładany jest nie tylko w samą uprawę, ale przede wszystkim w transport plonów i cały ceremoniał "wystawienniczy" ma tylko jeden cel - zaspokojenie czysto psychicznej potrzeby rolnika, którą określa on po prostu jako próżność, ale którą można nazwać również ambicją.

Analiza zjawiska "próżności" jako potrzeby kulturowej

Opisany przykład świadczyłby o tym, że do bardzo naturalnych potrzeb człowieka (bo ujawniających się nawet w społeczeństwach dzikich) należą również takie potrzeby, które w naszej kulturze skłonni jesteśmy uznać na potrzeby wyższego rzędu, niż elementarne potrzeby fizjologiczne, tym bardziej, że nie można wskazać żadnego innego pożytku wynikającego z podejmowanego trudu.

Kłopot w tym, że nie można ustalić, czy opisywana przez Malinowskiego potrzeba była potrzebą naturalną, czyli wrodzoną, czy też była już wynikiem działania mechanizmu kultury.

Fundamentalne pytanie o naturę "wyższych" potrzeb

To fundamentalne pytanie dotyka sedna problemu kultury. Czy potrzeby, które wykraczają poza biologiczne imperatywy przetrwania i reprodukcji, są:

  1. Naturalnymi rozwinięciami potrzeb biologicznych, które ujawniają się spontanicznie po zaspokojeniu potrzeb podstawowych (zgodnie z modelem Maslowa)
  2. Wytworem kultury - sztucznymi konstruktami stworzonymi przez społeczne mechanizmy kształtowania zachowań
  3. Wynikiem interakcji między naturalnymi predyspozycjami a kulturowym kształtowaniem

Odpowiedź na to pytanie ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia natury kultury oraz oceny słuszności krytyki antykulturowej.

VII. SATYSFAKCJA JAKO ALTERNATYWA DLA PRZYJEMNOŚCI - ANALIZA NA PRZYKŁADZIE SZTUKI FORTEPIANOWEJ

Proces nabywania umiejętności kulturowych

Kiedy młody człowiek w wieku kilku lat rozpoczyna naukę gry na fortepianie, naukę tańca klasycznego, albo wyczynowy trening sportowy, nie wie co go czeka. Nawet jeśli posiada wrodzoną skłonność do „bawienia się dźwiękiem" (co może być źródłem przyjemności zmysłowej), lub skłonność do aktywności ruchowej (naturalną u dziecka), osiągnięcie nawet minimalnej sprawności, a tym bardziej mistrzostwa wymaga wieloletnich, regularnych ćwiczeń i na początku zawsze wiąże się z prostymi, ale dojmującymi nieprzyjemnościami.

Młody człowiek musi więc zrezygnować z wielu zajęć i przyjemności typowych dla wieku dziecięcego i pokonać nieprzyjemny stan znużenia/zmęczenia/bólu - reakcji na wielokrotne powtarzanie tych samych, nużących/męczących czynności.

Niemożność przewidzenia rezultatów wysiłku

Rozpoczynając naukę młody człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie celu ofiar, jakie musi ponieść. Dopiero po latach, gdy osiągnie już prawdziwe mistrzostwo, może przekonać się, że jego umiejętności budzą podziw, szacunek i wdzięczność u innych ludzi za dostarczone im przeżycia estetyczne i emocje, a wdzięczność ta może znaleźć wyraz nie tylko w aplauzach, ale również w bardzo wysokich honorariach.

Nawet jeśli w wyniku ćwiczeń młody człowiek nie stanie się wybitnym pianistą, nabyta ponadprzeciętna umiejętność wyróżniać go będzie z szarego tłumu, zwiększając osobistą atrakcyjność i szanse życiowe np. w znalezieniu równie atrakcyjnego partnera.

Mechanizm satysfakcji

Pozytywna reakcja innych ludzi na nabyte umiejętności jest podstawą do wysokiej samooceny, do budowy poczucia własnej wartości. Podziw, prestiż, wysokie honorarium i wysoka samoocena są nagrodami za nieprzyjemności, jakie młody człowiek poniósł, gdy rezygnował z przyjemności poświęcając czas na żmudne ćwiczenia.

Pozytywny stan psychiczny wywołany tymi nagrodami nie jest jednak wynikiem bodźca fizjologicznego (jedzenie, seks), nie jest realizowany za pośrednictwem zmysłów, ale jest funkcją psychiczną i nazywany jest satysfakcją. Można więc powiedzieć, w odróżnieniu od przyjemności fizjologicznej, satysfakcja to przyjemność psychiczna.

Fundamentalne różnice między przyjemnością a satysfakcją

Różnica między przyjemnością, a satysfakcją jest dwojaka.

Po pierwsze, natura skłania człowieka do podejmowania pod wpływem doraźnej nieprzyjemności (hormony, głód, strach) działania powodującego natychmiastową przyjemność (a przynajmniej likwidację realnego zagrożenia), natomiast osiągnięcie satysfakcji wymaga podjęcia działań powodujących natychmiastową nieprzyjemność i nie dających nic w zamian w krótkiej perspektywie czasowej. Na dodatek muszą to być działania wielokrotnie powtarzane, a więc po doznaniu jednej nieprzyjemności człowiek musi podjąć działanie narażające go na kolejne, znane już nieprzyjemności.

O ile więc do osiągania przyjemności fizjologicznej skłania człowieka dojmujące poczucie nieprzyjemności, to satysfakcji, jaka jest odległą (i wcale nie gwarantowaną) nagrodą za dojmujące nieprzyjemności nie można sobie wyobrazić.

Kluczowa rola dzieła w mechanizmie satysfakcji

Po drugie i ważniejsze, fizjologiczną przyjemność może dostarczyć samo działanie (jedzenie, samogwałt), natomiast warunkiem osiągnięcia satysfakcji jest reakcja innych ludzi, a tę wywołać może tylko materialny (obraz) lub niematerialny (śpiew) produkt, który jest wynikiem osiągniętej sprawności. Na dodatek produkt ten musi mieć charakter wyjątkowy, nikt bowiem nie będzie pozytywnie reagować (wzdychać, klaskać, chwalić, podziwiać, a tym bardziej płacić) na coś, co jest banalne i powszechnie dostępne.

Osiągnięcie satysfakcji jest więc możliwe tylko poprzez wybitne dzieło i jego społeczny odbiór.

Diagram przedstawiający różnice między mechanizmem przyjemności (bodziec → natychmiastowe zaspokojenie) a mechanizmem satysfakcji (wysiłek → dzieło → społeczne uznanie → satysfakcja)

Fundamentalny wniosek o naturze ludzkiej

Reasumując można powiedzieć, że fizjologiczna natura człowieka skłania go do osiągania przyjemności fizjologicznej, but powstrzymuje go od działań umożliwiających osiągnięcie psychicznej satysfakcji.

Z ustaleń współczesnej neurologii wynika, że w rzeczywistości jest jeszcze gorzej.

VIII. DOPAMINA - NEUROBIOLOGICZNE PODSTAWY PRZYJEMNOŚCI I SATYSFAKCJI

Wspólny neurochemiczny fundament różnych stanów pozytywnych

Przyjemność i satysfakcja mają coś wspólnego. Dopamina jest neuroprzekaźnikiem, czyli związkiem chemicznym przekazującym sygnały między neuronami (komórkami nerwowymi) przez połączenia nazywane synapsami. Przekazywanie tych sygnałów ma w gruncie rzeczy naturę elektrochemiczną. Dopamina bywa nazywana „hormonem szczęścia", ponieważ zaobserwowano wzrost jej poziomu w organizmie podczas takich stymulacji jak seks, jedzenie, ale również miłość, obcowanie ze sztuką czy przeżywanie sukcesu. Poziom dopaminy wzrasta więc w organizmie zawsze wtedy, gdy przeżywa on stany pozytywne.

Przygnębiający wniosek dla "pięknoduchów"

Prowadzi to do dość przygnębiającego dla pięknoduchów wniosku -- na poziomie biologicznym ten sam pozytywny skutek wywołuje zarówno prosty bodziec fizjologiczny, jak i skomplikowany proces psychiczny, będący wynikiem ciężkiej, długotrwałej pracy.

Jednym słowem -- w gruncie rzeczy ten sam skutek powoduje dobry obiad, leniuchowanie, seks, wieloletnie studia pianistyczne, nauka łaciny, napisanie książki i morderczy, wyczynowy trening sportowy, przy czym w pierwszych trzech przypadkach bilans kosztów i zysków jest zdecydowanie korzystniejszy.

Sugerowana ilustracja: Wykres porównujący "koszt" uzyskania dopaminy przez różne działania - od prostych przyjemności fizjologicznych po złożone osiągnięcia kulturowe

Implikacje dla rozumienia kultury

Ten neurobiologiczny fakt ma fundamentalne znaczenie dla zrozumienia istoty kultury. Jeśli organizm ludzki może osiągnąć ten sam neurochemiczny efekt (wzrost poziomu dopaminy) zarówno poprzez proste zaspokojenie potrzeb biologicznych, jak i poprzez złożone procesy kulturowe wymagające lat wysiłku, to powstaje pytanie: dlaczego w ogóle ktokolwiek miałby wybierać drogę trudną?

Odpowiedź na to pytanie stanowi klucz do zrozumienia mechanizmu powstania kultury i jej społecznej funkcji.

IX. KULTUROWE MECHANIZMY PRZEZWYCIĘŻENIA NATURY

Problem motywacji do działań kulturowych

Z przedstawionej analizy wynika fundamentalny problem: natura ludzka systematycznie zniechęca do podejmowania działań kulturowych. Biologiczne mechanizmy motywacyjne są zaprojektowane tak, aby zapewnić przetrwanie organizmu przy minimalnym koszcie energetycznym. Każde działanie wykraczające poza bezpośrednie zaspokajanie potrzeb fizjologicznych jest z biologicznego punktu widzenia "marnotrawstwem" energii.

A jednak ludzie podejmują takie działania. Uczą się gry na instrumentach, studiują matematykę, tworzą dzieła sztuki, budują katedry. Skąd bierze się motywacja do działań, które natura systematycznie zniechęca?

Społeczne mechanizmy wymuszania zachowań kulturowych

Odpowiedź jest jednoznaczna: kultura to system społecznego wymuszania zachowań sprzecznych z naturą ludzką. Mechanizmy kulturowe muszą być na tyle silne, aby przezwyciężyć naturalne opory organizmu wobec działań "nieracjonalnych" z biologicznego punktu widzenia.

Podstawowym narzędziem kultury jest przemoc symboliczna - system kar i nagród społecznych, który czyni działania kulturowe koniecznymi dla zachowania pozycji w grupie społecznej. Młody człowiek podejmuje żmudne ćwiczenia fortepianowe nie dlatego, że jego organizm tego domaga, ale dlatego, że kultura czyni te ćwiczenia warunkiem społecznej akceptacji.

Istota kultury jako systemu zniewolenia

Stąd wynika fundamentalna prawda o kulturze: kultura jest systemem społecznego zniewolenia natury ludzkiej. To zniewolenie ma charakter totalny - obejmuje wszystkie aspekty życia człowieka, od sposobu odżywiania się przez ubiór, zachowanie, po sposoby myślenia i odczuwania.

Kultura deformuje psychikę człowieka, zmuszając ją do funkcjonowania w sposób sprzeczny z naturalnymi skłonnościami. Kultura krępuje naturalną potrzebę wolności, narzucając skomplikowane systemy norm, zakazów i nakazów.

Schemat przedstawiający konfrontację między naturalnymi skłonnościami (przyjemność, lenistwo, spontaniczność) a wymogami kulturowymi (praca, dyscyplina, opanowanie)

Paradoks kulturowej konieczności

zniewolenia, deformowania i krępowania natury ludzie zeszli z drzew. Kultura, będąc systemem opresji wobec natury ludzkiej, jest jednocześnie warunkiem wszelkiego ludzkiego rozwoju i postępu.

Bez kultury człowiek pozostałby na poziomie zwierzęcia - kierowałby się wyłącznie biologicznymi popędami, dążąc do maksymalizacji przyjemności przy minimalnym wysiłku. Nie powstałyby dzieła sztuki, nauka, technika, prawo, instytucje społeczne - nic z tego, co składa się na ludzką cywilizację.

X. ANTYKULTURA JAKO POWRÓT DO NATURY

Istota ruchu antykulturowego

W świetle powyższej analizy staje się jasne, czym w istocie jest antykultura . Antykultura to ideologia, która słusznie rozpoznaje opresyjny charakter kultury wobec natury ludzkiej, ale wyciąga z tego rozpoznania błędny wniosek: jeśli kultura jest systemem zniewolenia, to należy ją zniszczyć, aby "wyzwolić" człowieka.

Antykultura głosi, że człowiek będzie szczęśliwszy, gdy uwolni się od kulturowych ograniczeń i będzie żył "zgodnie z naturą". Hasła typu "róbta, co chceta", "zakazane zabraniać", "wszystko jest względne" to typowe slogany antykulturowe, które w istocie oznaczają: powróćmy do stanu przedkulturowego.

Antykultura jako "radosny powrót na drzewa"

Stąd określenie antykultury jako "radosnego powrotu na drzewa". Antykultura faktycznie dąży do likwidacji wszystkiego, co wyniosło człowieka ponad poziom zwierzęcia. Pod hasłami "wolności" i "autentyczności" antykultura systematycznie niszczy mechanizmy kulturowe, które umożliwiają powstanie dzieł przekraczających poziom biologiczny.

Mechanizmy destrukcji kulturowej

Antykultura nie działa poprzez bezpośredni atak na kulturę, ale poprzez podważanie motywacji do działań kulturowych. Jej podstawowe strategie to:

  1. Relatywizm wartości - głoszenie, że "wszystko jest równie wartościowe", co niszczy hierarchię osiągnięć kulturowych
  2. Kult łatwości - propagowanie przekonania, że "prawdziwa sztuka musi być spontaniczna i łatwa"
  3. Krytyka "elitaryzmu" - ataków na mistrzostwo i doskonałość jako "wykluczające i antydemokratyczne"
  4. Uwolnienie od "ograniczeń" - przedstawianie dyscypliny i wysiłku jako form "społecznej opresji"

Te strategie skutecznie podważają społeczną motywację do podejmowania działań kulturowych. Po co się trudzić latami ćwiczeń, skoro "każdy ma prawo do wyrażania siebie", a "nie ma obiektywnych kryteriów piękna"?

Skutki triumfu antykultury

Triumf antykultury oznacza powrót do stanu, w którym ludzie kierują się wyłącznie biologicznymi motywacjami. Zamiast satysfakcji osiąganej przez dzieło pozostaje tylko przyjemność osiągana przez konsumpcję. Zamiast twórczości - bierny odbiór. Zamiast mistrzostwa - przeciętność uznana za normę.

To nie jest powrót do jakiegoś "złotego wieku naturalności", ale degeneracja cywilizacyjna prowadząca do zaniku wszystkiego, co czyni człowieka człowiekiem.

AntyKultura.info · Środowisko chronione

Ta strona jest aktualnie w fazie prototypowej. Jeśli jesteś członkiem despołu developerskiego podaj swój login i hasło, aby kontynuować.