kultura - historia antropologii

rewolucja naukowa

Mit wyzwolenia nauki od religii

Wbrew powszechnemu przekonaniu jedna z najpowszechniejszych manipulacji historiograficznych współczesności dotyczy interpretacji rewolucji naukowej XVI-XVII wieku. Wbrew utrwalonej w świadomości społecznej narracji, rewolucja ta, której symbolami uczyniono Kopernika, Galileusza, Bacona, Kartezjusza i Newtona, nie polegała bynajmniej na heroicznym uwolnieniu nauki od ciemnych wpływów religijnych dogmatów. W istocie była to walka o uwolnienie racjonalnego poznania od pleniącej się od czasów renesansu astrologii, alchemii i magii hermetycznej, którym zawsze przeciwstawiała się scholastyczna, racjonalistyczna nauka chrześcijańska.

Galileusz z teleskopem obserwujący niebo Galileusz z teleskopem obserwujący niebo

To nie przypadek, że taka fałszywa interpretacja została celowo wykreowana przez ideologów walczących z chrześcijańską kulturą europejską. Prawda historyczna jest jednak jednoznaczna i niepodważalna: Galileusz żył z praktykowania astrologii, a nie z astronomii, Kopernik w swoim epokowym dziele De revolutionibus wypisywał hymny pochwalny na cześć Hermesa Trismegistosa i mitycznego Boga Słońca, a Newton nie był przede wszystkim fizykiem, lecz magiem i alchemikiem poświęcającym większość swego czasu poszukiwaniom kamienia filozoficznego. Te fakty są mało znane, choć bezsporne i łatwo weryfikowalne w źródłach.

Fundamentalnym problemem jest to, że empiryzm i racjonalizm stanowiły dwa skrajne, lecz wzajemnie uzupełniające się stanowiska teoriopoznawcze. Dopiero nauka współczesna doszła do wniosku, że empiria może służyć jako weryfikator teorii, ale sama nauka zmuszona jest do tworzenia nowych teorii bez solidnych podstaw empirycznych. Co za tym idzie, współczesna fizyka teoretyczna operuje w sferze czystej matematyki, tworząc modele rzeczywistości, które mogą nie mieć żadnego związku z obserwowalnymi zjawiskami - podobnie jak geocentryczny system Ptolemeusza był matematycznie nienagannie skonstruowany, lecz całkowicie fałszywy.

Istotą sprawy jest fakt, że nawet jeśli pisma hermetyczne rzeczywiście wywarły wpływ na renesansowych filozofów, to zaznaczał się on głównie w rozważaniach poddanych rygorystycznej intelektualnej dyscyplinie scholastycznej. O wiele bardziej destrukcyjny wpływ wywarł hermetyzm na rozwój nauki empirycznej, ponieważ tę dziedzinę ludzkiej aktywności poznawczej, którą chrześcijańskie średniowiecze mądrze zastrzegło dla czystego rozumu, cofnął do prymitywnej epoki magicznego myślenia. W ten sposób została zerwana ciągłość racjonalnego, metodycznego poznania, które stanowiło fundament scholastycznej tradycji intelektualnej.

Esencja zagadnienia sprowadza się do tego, że różnica między scholastyczną teologią naturalną a kształtowanymi przez hermetyzm alchemią, astrologią i magią jest zasadnicza i nieprzemijalna. Uczciwie mówiąc, pojęcie "duchowości" nie jest do końca precyzyjne nawet dziś, dlatego jego definicja pochłaniała uwagę filozofów i teologów oraz budziła ostre spory intelektualne. To celowe działanie neomarksistowskich historyków nauki doprowadziło do zatarcia tej fundamentalnej różnicy i wykreowania mitu konfliktu między nauką a religią, podczas gdy rzeczywisty konflikt toczył się między racjonalną nauką chrześcijańską a irracjonalnym okultyzmem renesansowym.

Magia w nauce renesansowej

Myślenie magiczne jest zapewne psychiczną predyspozycją człowieka i tkwi we wszystkich formach jego duchowości, a więc i w religiach, tym jednak, co charakteryzowało "renesansowy renesans" hermetyzmu było wstrzymanie procesu racjonalizacji ludzkiego myślenia postępującego w wyniku adaptacji arystotelizmu przez średniowieczne chrześcijaństwo.

Przyczyniło się do tego również wątpliwa autentyczność tłumaczonych od późnego średniowiecza pism arabskich. Astrologami i alchemikami byli: Leonardo da Vinci (1452-1519), Paracelsus (1493-1541), John Dee (1527-1608), Giordano Bruno (1548-1600), Johannes Keppler (1571-1630), a nawet Izaak Newton (1643-1727).

Izaak Newton przetłumaczył na język angielski i opatrzył komentarzami podstawowy tekst hermetyczny "Tabula Smaragdina" w latach 90-tych XVII wieku, a więc już po dokonaniu wszystkich swoich najważniejszych, epokowych odkryć naukowych, a w 1713 r. we wstępie do kolejnego wydania swojego głównego dzieła "Philosophiae naturalis principia mathematica" twierdził, że istnienie Boga jest faktem nieuchronnie wynikającym z ustaleń nauki.

Wkład Bacona w powstanie metody naukowej jest niewątpliwy, ale nie przeszkodził mu on w napisaniu w 1623 r. utopii pt. "Nowa Atlantyda" nawiązującej do dzieła włoskiego dominikanina Tommaso Campanelli pt. "Miasto Słońca", ani w uwikłaniu w teozofię i ruch różokrzyżowców. W teozoficznej mitologii Bacon jest uważany za wcielenie duchowego mistrza starożytnej wiedzy Saint Germain.

Przypadek Newtona

Przypadek Newtona najlepiej ilustruje rzeczywistą naturę tzw. rewolucji naukowej. Newton był nie tylko fizykiem i matematykiem, ale również teologiem, alchemikiem i hermetykiem. Jego zainteresowania naukowe i okultystyczne nie stały ze sobą w sprzeczności, ponieważ w jego rozumieniu cała rzeczywistość - materialna i duchowa - podlegała tym samym prawom.

Wielkość odkrycia Newtona polegała na tym, że zauważył on istnienie niematerialnego oddziaływania ciał - grawitacji, ale to właśnie Newton - ostatni wielki alchemik - był zwolennikiem połączenia nauki i teologii. W jego ujęciu prawo grawitacji było dowodem na istnienie Boga jako siły organizującej wszechświat.

Dzięki takiemu sposobowi traktowania rzeczywistości (a było ono wspólne kilku kolejnym generacjom uczonych aż do pojawienia się w XIX wieku społecznie zaangażowanego ateizmu) możliwy był żywiołowy i wielokierunkowy rozwój nauki w XVIII wieku. Naukowcy badający fenomeny natury, których nazwano naturalistami, bez względu na to, jaki przyświecał im cel i z jakich działali pobudek, za swój główny obowiązek uznawali rzetelny opis zjawisk dostępnych ludzkim zmysłom.

Newton nie przeciwstawiał nauki religii, ale traktował naukę jako narzędzie poznania zamysłu Stwórcy. Dopiero w XIX wieku, gdy nauka stała się narzędziem ideologicznej walki z chrześcijaństwem, stworzono mit konfliktu między nauką a religią, całkowicie fałszywy w odniesieniu do epoki, w której nauka rzeczywiście się rodziła.

Empiryzm versus racjonalizm

Spór między empiryzmem a racjonalizmem wyznaczył główne nurty filozofii nowożytnej i wywarł decydujący wpływ na rozwój antropologii. Empiryści (Locke, Hume, Berkeley) twierdzili, że źródłem wiedzy jest doświadczenie zmysłowe, racjonaliści (Descartes, Spinoza, Leibniz) uważali, że prawdziwa wiedza pochodzi z rozumu i ma charakter aprioryczny.

Spór ten miał fundamentalne znaczenie dla antropologii, ponieważ dotyczył źródeł ludzkiej wiedzy o sobie samym. Jeśli człowiek poznaje siebie przez doświadczenie, to jego samoświadomość jest wynikiem kontaktu ze światem zewnętrznym. Jeśli zaś prawdziwa wiedza o człowieku ma charakter aprioryczny, to oznacza istnienie niezmiennej natury ludzkiej poznawalnej przez rozum.

John Locke (1632-1704) w "Rozważaniach dotyczących rozumu ludzkiego" przedstawił teorię tabula rasa - umysłu jako niezapisanej tablicy, na której doświadczenie zapisuje wiedzę. Teoria ta miała rewolucyjne konsekwencje dla pedagogiki i antropologii, ponieważ sugerowała nieograniczone możliwości kształtowania człowieka przez wychowanie i środowisko.

René Descartes (1596-1650) w "Medytacjach o pierwszej filozofii" przedstawił dualistyczną koncepcję człowieka składającego się z niematerialnej duszy (res cogitans) i materialnego ciała (res extensa). Kartezjański dualizm wywarł ogromny wpływ na późniejszą antropologię, tworząc problem psychofizyczny, który do dziś nie został zadowalająco rozwiązany.

AntyKultura.info · Środowisko chronione

Ta strona jest aktualnie w fazie prototypowej. Jeśli jesteś członkiem despołu developerskiego podaj swój login i hasło, aby kontynuować.